Head of Marketing
Ania, 34
Wróciła po roku urlopu. Czuje, że zespół ją „przerósł". Zostaje po godzinach, żeby udowodnić, że nadal ogarnia.
Ebook · 7 listów
7 listów do mamy,
która chce iść dalej.
Nie musisz wracać do „dawnej siebie". Możesz iść dalej.
Na własnych zasadach.
Plik PDF od razu po zakupie.
Dla kogo to jest
Head of Marketing
Wróciła po roku urlopu. Czuje, że zespół ją „przerósł". Zostaje po godzinach, żeby udowodnić, że nadal ogarnia.
Właścicielka firmy
Biznes prowadzi od 8 lat. Po dziecku nie da się pracować 12 godzin dziennie. Szuka sposobu, jak okroić obowiązki bez poczucia porażki.
Specjalistka IT
Na macierzyńskim, za 3 miesiące wraca. Boi się, że technologia ją wyprzedziła. Chce wrócić, ale nie wie, czy jeszcze „pasuje".
Jeśli rozpoznajesz siebie w jednej z nich – te listy są dla Ciebie.
Czego tu NIE znajdziesz
Kolejnego poradnika „jak być lepszą mamą"
Influencerskiego bełkotu o work-life balance
Ideologii – ani „musisz wrócić", ani „musisz zostać"
Listy produktywnościowych hacków
„Wstań o 5:00 i medytuj", „wystarczy chcieć", „follow your passion"
Czym to jest
Głos, który mówi: „Widzę Cię. Rozumiem. Nie jesteś zepsuta."
Pozwolenie, żeby być ambitną mamą bez poczucia winy
Walidacja: „To, co czujesz, nie jest fanaberią. Nie jesteś sama."
Macierzyństwo traktowane jak projekt do zarządzania, nie misja do poświęcenia
Dlaczego to napisałam
Niedawno urodziłam córkę. Szukałam czegoś – treści, głosu, słów – które trafiłyby do mnie. Do nowej mamy, ale takiej, która całe życie budowała tożsamość daleko poza macierzyństwem.
Nie znalazłam. Instagramowy feed był pełen poradników o tym, jak wkładać dziecko w ręcznik po kąpieli. Nie było tam przestrzeni dla kobiety aktywnej intelektualnie. Dla liderki. Dla kogoś, kto potrzebuje myśleć – nie tylko opiekować się.
Więc usiadłam i napisałam to, co sama chciałabym usłyszeć w tamtych dniach. Między jednym karmieniem a drugim.
Co znajdziesz w środku
„Pomyśl o tym jak o pokoju w Twoim domu, który zamknęłaś na czas remontu. Meble stoją pod prześcieradłami. Kurz osiada. Ale pokój nadal istnieje”.
O tożsamości, która nie umiera w dniu porodu – tylko zostaje przykryta.
„Strach to emocja, nie fakt”.
O lęku przed powrotem i o tym, jak nauczyć się go słyszeć, nie słuchać.
„Nie jesteś gorsza. Jesteś inna. Inna nie znaczy mniej – znaczy: szybciej, celniej, z mniejszą liczbą zbędnych ruchów”.
O nowych umiejętnościach, których nie miałaś przed dzieckiem.
„Stawianie warunków to nie słabość. To siła”.
O różnicy między roszczeniowością a dorosłą decyzją.
„Twoja kariera nie umarła. Zmieniła kształt”.
O zarządzaniu zmianą, której nie da się cofnąć.
„Gdzieś pod tymi wszystkimi etykietami jest kobieta. Z własnymi pragnieniami, marzeniami, potrzebami. Znajdź ją. Ma na Ciebie ochotę”.
O kobiecie pod etykietami „mama", „managerka", „żona".
„Nie jesteś sama. Jest nas więcej. I każda z nas robi to po swojemu. To jest jedyny sposób, żeby zrobić to dobrze”.
O tym, że żadna z nas nie jest sama – i że to jedyny sposób, żeby zrobić to dobrze.
Jak czytać te listy?
Czytaj jak chcesz. Zostaw miejsce na ciszę. Jeden list dziennie, wszystkie naraz albo wybiórczo – wracając do tego, który dziś brzmi najgłośniej.
Reszta czeka
w pliku.
Przesuń, żeby zobaczyć więcej stron
Przeczytaj zanim kupisz
Niedawno urodziłam córkę.
Nikt mnie nie uprzedził, że pierwsze tygodnie będą przypominać onboarding do pracy, w której nie ma opisu stanowiska, przerwy na lunch ani weekendów. Kursy, szkoła rodzenia, wszystkie książki – przygotowały mnie mniej więcej tak, jak prezentacja PowerPoint przygotowuje do prawdziwego projektu. Czyli teoretycznie.
Poród nie poszedł zgodnie z planem. Czułam, że zawiodłam. Przede wszystkim siebie. Bo oczywiście – nawet rodzenie dziecka potraktowałam jak KPI do zrealizowania.
Dni mijały. Szukałam czegoś – treści, głosu, słów – które trafiłyby do mnie. Do nowej mamy, ale takiej, która całe życie budowała tożsamość daleko poza macierzyństwem. Która przyzwyczaiła się do sprawczości, do decyzyjności, do myślenia strategicznego. I nagle stała w kuchni o trzeciej w nocy, kołysząc dziecko, zastanawiając się, kim teraz jest.
Instagramowy feed mnie zawiódł. Pełno w nim było poradników, młodych mam wracających do formy w tempie, które naruszało prawa fizyki. Fizjoterapeutów pokazujących nowe sposoby trzymania, przewijania, podnoszenia. Nawet wkładania dziecka w ręcznik po kąpieli – bo najwyraźniej robiłam to źle przez całe swoje dorosłe życie. Ginęłam w tym. Nie było tam przestrzeni dla kobiety aktywnej intelektualnie. Dla liderki. Dla kogoś, kto potrzebuje myśleć – nie tylko opiekować się.
Odinstalowałam Instagram. Pomyślałam: jestem tym, co konsumuję. Nie chcę tak.
I wtedy zrodził się pomysł. Napisać to, co sama chciałabym usłyszeć w tamtych dniach. Słowa, których szukałam między jednym karmieniem a drugim – i nie znajdowałam.
Kilkanaście dni po porodzie dostałam telefon z pracy. Pytanie brzmiało: kiedy wracasz? Najwyraźniej moje „out of office" nie robiło na nikim wystarczającego wrażenia. Byłam zbita z tropu – nie tak się umawialiśmy. I wtedy poczułam to, co pewnie czeka każdą z nas: moment powrotu. Albo moment decyzji, że nie wracamy – przynajmniej nie w ten sam sposób.
Chcę to zrobić w zgodzie z sobą. Bez poczucia winy, że stawiam warunki. Że zostawiam dziecko. Że deleguję. Że chcę pracować. Albo że potrzebuję więcej czasu. Bez przepraszania za to, że mam oczekiwania – bo od kiedy to jest coś, za co trzeba przepraszać?
Nie jestem gorsza. Jestem sobą. Tylko trochę bardziej niewyspana.
Dla Ciebie – liderki, managerki, specjalistki, przedsiębiorczyni. Dla Ciebie, która przed dzieckiem wiedziała dokładnie, kim jest. I teraz czuje, że gdzieś po drodze to się rozmyło.
Dla Ciebie, która nie szuka porad o nawilżaczach i rozszerzaniu diety. Która szuka czegoś głębszego: pozwolenia, żeby być sobą. Żeby chcieć kariery i nie czuć się z tym źle. Żeby wrócić do pracy – albo nie wrócić – na własnych zasadach.
Nie powiem Ci, jak być lepszą mamą. Nie dam Ci listy produktywnościowych hacków. Nie będę udawać, że mam wszystkie odpowiedzi – ledwo ogarniam własne.
Chcę tylko, żebyś wiedziała: nie jesteś sama. Jest nas więcej. Jesteś rozumiana.
Nie jesteś gorszą mamą, bo chcesz pracować. Nie jesteś gorszą mamą, bo potrzebujesz przestrzeni. Nie jesteś gorszą mamą, bo stawiasz warunki. Każda z tych opcji jest dobra – jeśli jest Twoja.
Przeczytaj jeden list dziennie. Albo wszystkie naraz. Twój wybór. I tak nie śpisz.
— Ewa
Tu nie stawiam kropki.
Zapraszam Cię do 7 listów i postscriptum.
Audiobook · wkrótce
Dla tych z Was, które wolą słuchać. Między karmieniami, na spacerze, w samochodzie. Nie podaję jeszcze daty – ale obiecuję, że dam znać.
Zapisz się na newsletter AI na macierzyńskim – odbierz bezpłatną Mapę 5 obszarów AI dla menedżerki, która wraca i usłysz pierwsza o audiobookuPierwsze czytelniczki
„Wreszcie ktoś powiedział głośno, że nie muszę być wdzięczna za to, że pozwolą mi wrócić. To nie jest poradnik. To jest tarcza”.
K Katarzyna, wraca do pracy za 6 tygodni
„Przeczytałam między karmieniami. Trzy dni później wynegocjowałam zdalny piątek z szefem”.
Zdalny piątek od poniedziałku po lekturzeM Monika, kierowniczka projektów, mama Heleny
„Po liście 4 napisałam mailem warunki powrotu. Bez przepraszania, bez trzech akapitów o tym, jak mi zależy. Pierwszy raz w życiu”.
Pierwszy mail bez przepraszaniaA Aneta, founderka, mama Jasia
Opinie pierwszych czytelniczek. Cytowane za zgodą.
Cena
Ebook · plik PDF
48 zł 79 zł
Plik PDF od razu po opłaceniu – na każdym urządzeniu. 7 listów i postscriptum, do których wracasz, kiedy potrzebujesz.
Kup ebooka · 48 zł
Kto za tym stoi
Od trzech lat pomagam ludziom wejść w świat AI – to mój zawód, biznes i codzienność. Zaczęłam długo przed macierzyńskim.
Zamiast wracać na dawnych zasadach, postawiłam na swoje: buduję AI Tact i Oficyna Lab.
Mama · doktor nauk o kulturze i sztuce · Co-Founder & CEO AI Tact. Była VP of Product i Co-Founder & Head of AI Books w CampusAI. Stypendystka Fulbrighta na Columbia University. Członkini Grupy Roboczej ds. AI przy Ministerstwie Cyfryzacji. Od 15 lat buduje produkty od zera.
Więcej o mnie na ewachamczyk.plNajczęściej pytasz
Masz inne pytanie?
Napisz do mnie na InstagramieZamów
48 zł zamiast 79 zł. PDF z 7 listami i postscriptum – na maila od razu po opłaceniu.
Kup ebooka · 48 złPlik PDF · od razu po opłaceniu